Kult: „Kaseta” [1989, recenzja płyty]

recenzje płyt

„Spokojnie” [1988]

No i klops. Zdążył w ciągu minionego roku Staszewski zespół zawiesić, wyemigrować do Londynu, z Londynu wrócić i zespół reaktywować. Efektem ubocznym wzmożonego przesuwania się Kazika po europejskich równoleżnikach i południkach jest przesunięcie się brzmienia Kultu – szkoda, że w stronę wymęczonego rockowego nudziarstwa.

Album otwiera iście harleyowy riff Kwaśniewskiego, mniej lub bardziej wyznaczając kierunek nadchodzących czterdziestominutowych zmagań. Jest kwadratowo, monotonnie i zwyczajnie niedobrze. Jakby tego było mało, jest też rozwlekle: pięć minut, kolejne pięć minut, sześć minut, siedem (!) minut. Litości. „Oni chcą ciebie”, zalatujący szczodrze zlotem motocyklistów w Iławie opener, uparcie nie chce się skończyć: Kazik przestrzega przed kapitalizmem, solo gitary, solo klawiszy, Kazik przestrzega przed kapitalizmem. Podobny scenariusz ten powtarza się w bluesującym jałowo „Fali”, wyposażonym o zgrozo dodatkowo w długą, instrumentalną codę. Rozwlekłość i chroniczna nieumiejętność stawiania piosenkom przekonujących konkluzji kładą również bardzo obiecujący „Londyn”, przepoczwarzając go w kręcący się wokół własnego ogona, miałki psychodelik (komu i do czego potrzebny był ten klawiszowy wstęp, pytam się). Osobne słowa nieuznania należą się utworowi „Dzieci wiedzą lepiej”, wielopoziomowej katastrofie stemplującej jednocześnie początek wokalnej przygody Kazika z językiem angielskim. Wychwala lider Kultu dziecięcą prostolinijność i nieskazitelność, a w tle tej przejmującej sceny instrumentaliści znęcają się przez trzy trudne minuty nad łopatologicznym rock rapowym riffem. Trudno nie odnieść wrażenia, że ze składu, który zaledwie dwa lata wcześniej wypuścił w świat „Posłuchaj to do ciebie”, nie został kamień na kamieniu.

Z jasnych punktów – album w miarę porządnie się kończy („Tut”, „Czekając na królestwo J.H.W.H.”, „Po co wolność”) i bardzo dobrze zamyka („Po co wolność”). Dotrwanie do umiarkowanie satysfakcjonującego payoffu „Kasety” to jednak żmudna pielgrzymka przez bagna dziadowskiej, rockowej kiszonki. Jakiekolwiek było podłoże takich, a nie innych decyzji stylistycznych – próba poszerzenia grona odbiorców, brak weny w tym miejscu i czasie – ich jedynym efektem jest sztampowy materiał dla kompletnie nikogo. Nota: F

KAPTACJA: ★ ★☆ ☆ ☆ ☆
PALETA: ★ ★ ★ ★☆ ☆
WIARYGODNOŚĆ: ★ ★ ★ ★☆ ☆
BZIK: ★ ★☆ ☆ ☆ ☆
LIRYKA:
★ ★ ★☆ ☆ ☆
MIODNOŚĆ
: ★ ★☆ ☆ ☆ ☆
(suma: 17/36)

Lista utworów:
1. Oni chcą ciebie ★ ★☆ ☆ ☆ ☆
2. Londyn ★ ★ ★☆ ☆ ☆
3. Kwaska ★ ★ ★ ★ ☆ ☆
4. Fali ★ ★ ★☆ ☆ ☆
5. Dzieci wiedzą lepiej ☆ ☆ ☆ ☆ ☆
6. Jaką cenę możesz zapłacić ★ ★☆ ☆ ☆ ☆
7. Tut ★ ★ ★ ★ ☆ ☆
8. Czekając na królestwo J.H.W.H. ★ ★ ★☆ ☆ ☆
9. Po co wolność ★ ★ ★ ★ ★ ☆
(średnia:. 3.0/6)

Płyta: rok 1989 – 1 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce

Powiązane płyty: Kult: „Kult” [1987], Kult: „Posłuchaj to do ciebie” [1987], Kult: „Spokojnie” [1988]
Powiązane Kult: „Czarne słońca” [1993, recenzja singla]

Kult: „Kaseta”
Rok: 1989
Wytwórnia: Arston
Personel: Kazik Staszewski (wokal, słowa), Rafał Kwaśniewski (gitara), Robert Sadowski (gitara), Janusz Grudziński (klawisze, gitara), Ireneusz Wereński (bas), Piotr Falkowski (perkusja), Krzysztof Banasik (waltornia), Roman Kozak (puzon), Paweł Jordan (saksofon)

Kult: „Czarne słońca” [1993, recenzja singla]

recenzje singli

Jakkolwiek fajnym numerem by „Czarne słońca” nie były, to doklejenie ich w 1993 roku do liczącej sobie już pięć lat płyty „Spokojnie” musi budzić pewnie zdziwienie. Inny jest bębniarz, inne jest brzmienie; inny jest wreszcie głos samego Staszewskiego – niższy, dojrzalszy. Sensu, poza marketingowym – akurat wychodziła reedycja albumu – dopatrzeć się tu nie sposób. Nie siedzą więc „Czarne słońca” na „Spokojnie”, bo siedzieć nie miały prawa.

Bez adoptowanego kontekstu albumowego bronią się „Czarne słońca” znacznie skuteczniej. Numer otwiera sampel z filmu Jerzego Zalewskiego pod tym samym tytułem – dla którego piosenka została zresztą nagrana – momentalnie stawiając właściwą wczesnemu kapitalizmowi scenografię moralnego niepokoju brudnych ulic. Kierownictwo trzymają pewną ręką klawisze Grudzińskiego, wspierane przez ciężką-lecz-bez-przesady gitarę, eksplodującą pod koniec w rozedrgane, liryczne solo. Staszewski grzmi w swoim quasi-biblijnym stylu głosem tyleż zatroskanym, co ojcowskim. Czy warto jest, czy warte to wszystko / By czynić upadek? / Porównaj to z resztą, wybierz drogę najlepszą. Na tej wysokości nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że z podobnym (pozytywnym) skutkiem zażarłyby „Czarne słońca” w repertuarze Jacka Kaczmarskiego i w zasadzie słyszę w głowie ten nieistniejący przecież wykon. Tymczasem, piosenka rozwiązuje się nieco nieoczekiwanie dostojnym akordem durowym, a ja rozumiem już, że nie jest to wbrew pozorom numer filmowy, tylko teatralny. Kurtyna. ★ ★ ★ ★☆ ☆

Powiązane płyty: Kult: „Kut” [1987], Kult: „Posłuchaj to do ciebie” [1987], Kult: „Spokojnie” [1988], Kult: „Kaseta” [1989]
Powiązane inne: brak

Kult: „Czarne słońca”
Płyta:
„Spokojnie” [1993, reedycja]
Muzyka:
Kult
Słowa:
Kazik Staszewski

Kult: „Spokojnie” [1988, recenzja płyty]

recenzje płyt

„Posłuchaj to do ciebie” [1987] | „Kaseta” [1989]

Zaledwie trzynaście miesięcy po jakże udanym „Posłuchaj to do ciebie”, Kult jest niemalże nie do poznania. Nowy materiał Staszewskiego nie tylko brzmi kompletnie inaczej, porzucając nowofalową surowość na rzecz bardziej typowo rockowego wywaru, ale również gra inaczej: do składu dołącza dedykowany gitarzysta, pojawia się jakże charakterystyczna i rozpoznawalna w późniejszych latach waltornia. W efekcie, w 1987 roku znacznie bliżej jest Kultowi do swojej sztandarowej inkarnacji z przyszłej dekady, niż aktualnych przecież przed dosłownie chwilą swingowo-postpunkowych korzeni. Zmiany, panie.

Rzuca się w ucho deficyt humoru. Nie uświadczymy na „Spokojnie” żartobliwych wrzutów pokroju „Elektrycznych nożyc” czy „Piosenki młodych wioślarzy”; album od początku przyjmuje postawę serio-serio i konsekwentnie się jej trzyma. Prym wiedzie naturalnie „Arahja”, pomnikowa opowieść o przepołowionym przez historię Berlinie, ale również bardzo udane numery transowe: „Axe” oraz fantastyczny „Tan” – kto wie, być może najlepszy utwór zespołu Kult w ogóle. Pracujesz w fabryce / Dzień po dniu, pętli się – wydawałoby się – w nieskończoność numer, a robotyczna powtarzalność kroczy pod rękę z liryką. W obie strony / Przygarbiony, pochylony. Przejmujące. Finalnie, przechodzi „Tan” organicznie w krótki i rzeczowy wpierdol „Wstać!”, popisowo rozwiązując cały album i stawiając niezwykle efektowną kropkę. Tak, krótkim namyśle potwierdzam: zlepek tych dwóch tracków to najlepszy znany historii studyjny kwadrans zespołu Kult. Rzekłem.

Na cichą perłę albumu wyrastają akustyczne „Landy”, proponujące niewłaściwy ogółowi płyty nastrój pogody i nieskrępowania, bezczelnie okraszony świergotem ptaków. Łatwo złapać się w pułapkę, oczekując humorystycznego interludium. Widzę, stoisz ty / Nie trzymałem cię za rękę od czterech dni / Nie mówiłem niczego dobrego do ciebie / A tak wielu nie ma ciebie dla siebie, śpiewa jednak Kazik i w mgnieniu oka znów robi się przejmująco. W ostatecznym rozrachunku nie jest „Spokojnie” płytą najrówniejszą i zdarzają się tu obcinki – przynudzający „Jeźdźcy”, kompletnie nieudany „Niejeden” – ale środek ciężkości zdecydowanie spoczywa po stronie akcentów nie tylko mocnych, ale niejednokrotnie wręcz dziejowych. Nota: C

KAPTACJA: ★ ★ ★ ★ ★
PALETA: ★ ★ ★ ★☆ ☆
WIARYGODNOŚĆ: ★ ★ ★
BZIK: ★ ★ ★
LIRYKA: ★ ★ ★
MIODNOŚĆ: ★ ★ ★ ★ ★
(suma: 26/36)

Lista utworów:
1. Patrz! ★★
2. Arahja ★★★★
3. Jeźdźcy
4. Axe ★★★★☆
5. Do Ani ★★★★
6. Niejeden ★★☆☆☆☆
7. Landy ★★★
8. Tan ★★★
9. Wstać! ★★★★☆
(średnia:. 4.4/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 5 miejsce, rok 1988 – 1 miejsce, pięciolecie 1986-1990 – 3 miejsce, dekada 1981-1990 – 4 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce

Powiązane płyty: Kult: „Kult” [1987], Kult: „Posłuchaj to do ciebie” [1987], Kult: „Kaseta” [1989]
Powiązane Kult: „Czarne słońca” [1993, recenzja singla]

Kult: „Spokojnie”
Rok: 1988
Wytwórnia: S.P. Records, Polton
Personel: Kazik Staszewski (wokal, słowa), Janusz Grudziński (gitara, syntezator, klawisze, wibrafon), Ireneusz Wereński (bas), Tadeusz Kisieliński (perkusja), Paweł Szanajca (saksofon), Piotr Morawiec (gitara), Sławomir Pietrzak (gitara), Marek Jaszczur (harmonijka), Krzysztof Banasik (waltornia, trąbka, kontrabas), Jerzy Pomianowski (tabla)

Kult: „Posłuchaj to do ciebie” [1987, recenzja płyty]

recenzje płyt

„Kult” [1987] | „Spokojnie” [1988]

O ile „Kult” przynosił względem kwalitetu załogi Staszewskiego znacznie więcej pytań niż odpowiedzi, „Posłuchaj to do ciebie” – częściowo złożone z utworów zestrzelonych uprzednio przez cenzorów – wątpliwości te rozwiewa.

Drugi album Kultu przynosi niekwestionowany skok jakościowy na wszystkich frontach: efektywniejszy songwriting, wytrawniejsze zarządzanie harmonią i przestrzenią, czepliwsze hooki, celniejsze teksty. Można napotkać na „Posłuchaj to do ciebie” swingowo-psychodeliczne duchy debiutu, tym razem legitymujące się jednak znacznie stabilniej osadzonymi rękami i nogami. Stylistyczna kotwica, której jakże brakowało na poprzednim wydawnictwie, zostaje przez warszawiaków zrzucona w kapryśne wody nowej fali; mamy więc z jednej strony post-punkową motorykę, ale równocześnie psychodelizujące dęciaki, perkusjonalia i wyraźnie dominujące nad gitarami klawisze. Potrafią Staszewski, Grudziński i Joriadis – którego gościnny wkład w ostateczny kształt „Posłuchaj to do ciebie” jawi się kapitalnym – cisnąć w nieprzygotowanego mentalnie słuchacza apokaliptycznym jazgotem („Wielki taniec”), orientalizującą trąbką („Post”) czy dżezująco-blusującym (co?) solo gitary („Umarł mój wróg”). Produkcyjnie dzieje się więc sporo i w zasadzie nie uświadczamy tu strzałów chybionych.

A więc – na bogato. Pomimo tych eklektycznych forteli, stanowi „Posłuchaj to do ciebie” album bardzo konsekwentny – tak instrumentalnie, jak słownie – w swojej post-punkowej opowieści o kończącym się świecie demokracji ludowej. Chodniki są zarzygane, klerycy bankrutują moralnie, tak dużo-dużo-dużo wódki, przy czym ani przez moment nie jest to płyta polityczna, tylko filozoficzno-humanistyczna. Nerwy zniszczą ciebie, tak jak chciały zniszczyć mnie, krzyczy Kazik na tle kontrolowanej kakofonii, a gdzieś za oknem, na jednej z ulic smutnego miasta, dostojny gość z Ameryki spotyka się z Wałęsą i Jaruzelskim. Włos się jeży, świadectwo się dokonuje. Nota: C

KAPTACJA: ★★★
PALETA: ★★★
WIARYGODNOŚĆ: ★★★★
BZIK: ★★★
LIRYKA: ★★★★
MIODNOŚĆ: ★★★★
(suma: 27/36)

Lista utworów:
1. Piosenka młodych wioślarzy ★★★☆☆
2. Piloci ★★★
3. Do Ani ★★★★
4. Polska ★★★
5. Babilon ★★★☆☆
6. Taniec wielki ☆☆
7. Wódka ★★★★★★
8. Hej, czy nie wiecie ★★★
9. Post ★★★
10. Kult ★★★☆☆
11. Totalna stabilizacja ★★★☆☆
12. Narodzeni na nowo ★★★
13. Umarł mój wróg ★★
14. Elektryczne nożyce ☆☆
15. Spokojnie ★★★
16. Rozmyślania wychowanka ★★★★★★
(średnia:. 4.6/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 4 miejsce, rok 1987 – 1 miejsce, pięciolecie 1986-1990 – 2 miejsce, dekada 1981-1990 – 4 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce

Powiązane płyty: Kult: „Kult” [1987], Kult: „Spokojnie” [1987], Kult: „Kaseta” [1989]
Powiązane inne: Kult: „Czarne słońca” [1993, recenzja singla]

Kult: „Posłuchaj to do ciebie”
Rok: 1987
Wytwórnia: Klub Płytowy Razem, S.P. Records
Personel: Kazik Staszewski (wokal, słowa, saksofon, klawisze, programowanie perkusji), Janusz Grudziński (śpiew, gitara, klawisze, wiolonczela), Ireneusz Wereński (bas), Tadeusz Kisieliński (perkusja), Paweł Szanajca (saksofon), Jacek Kufirski (gitara, programowanie perkusji), Kostek Joriadis (trąbka, konga, perkusjonalia, klawisze)

Kult: „Kult” [1987, recenzja płyty]

recenzje płyt

„Posłuchaj to do ciebie” [1987]

Jak na zespół kojarzony oryginalnie przede wszystkim ze sceną punkową, Kult debiutuje raczej eklektycznie: mamy tu bowiem taneczny post-punk, psychodelię, trans, a nawet swing. Mimo oczywistego w PRL ogromnego wpływu cenzorów na tracklistę, a więc ostateczny kształt płyty, łatwo zauważyć, że od samego początku kariery kwintet Kazika Staszewskiego pozycjonuje się zupełnie inaczej niż chociażby równolegle debiutujący towarzysze broni z Armii i Dezertera: nie uświadczymy tu bowiem tradycyjnych ulicznych wypierdalaczy, a blisko połowę warstwy lirycznej zajmują rozważania biblijne. Takie buty.

Wspomniany eklektyzm nie zawsze wychodzi albumowi na dobre i miejscami ciekawy przecież „Kult” zwyczajnie nie trzyma się kupy: toporna „Wspaniała nowina”, niezbyt szczęśliwie oddelegowana do roli otwieracza, orbituje niebezpiecznie blisko stylistyki biesiadnej, „Religia Wielkiego Babilonu”, obmyślona zapewne jako utwór psychodeliczny, jest kompletnie niesłuchalna, a kilka innych tracków – „O Ani”, „1932 – Berlin”, „Udana transakcja” – trafia songwritersko donikąd pomimo uzyskania pewnej klimatycznej tożsamości. Cóż – jaki kraj, takie Talking Heads. Finalnie nierówną płytę do statusu akceptowalności windują dość unikalny punkowo-swingowy, wręcz nightclubowy vibe i charyzma Staszewskiego, który nawet trafiając liryczną kulą w płot – a zdarza mu się to na debutanckim materiale nierzadko – czyni to z wdziękiem i w stylu dalece autorskim. Środek ciężkości albumu stanowi bez wątpienia świetny „Konsument”, psychodeliczno-funkowe dziwadło i zdecydowanie najlepszy tak muzycznie, jak i tekstowo utwór na płycie.

Na dwoje babka wróżyła z tym „Kultem”; w końcowym rozrachunku nad plusami ujemnymi przeważają jednak plusy dodatnie i niejednomyślną decyzją jury należy drużynowy debiut Staszewskiego polecić. Nie zawsze wszystko się tu zgadza, ale przynajmniej zawsze jest jakoś – nawet jeśli to „jakoś” powoduje sporadyczne zgrzytanie zębów. Nota: D

KAPTACJA:  ★★★
PALETA:  ★★★☆☆☆
WIARYGODNOŚĆ:  ★★★★☆☆
BZIK:  ★★★☆☆
LIRYKA:  ★★★☆☆☆
MIODNOŚĆ:  ☆☆☆
(suma: 23/36)

Lista utworów:
1. Wspaniała nowina  ☆☆
2. Zabierz mu wszystko  ★★★☆☆
3. Krew Boga  ★★★
4. Mędracy  ★★★
5. Religia Wielkiego Babilonu  ★★☆☆
6. Posłuchaj to do ciebie  ★★★
7. 1932 – Berlin  ★★☆☆☆
8. Konsument  ★★★★
9. Odnawianie restauracji  ☆☆
10. Udana transakcja  ★★★

11. O Ani  ☆☆☆
12. Dom wschodzącego słońca  ★★☆☆☆
(średnia: 3.6/6)

Płyta: Berserk Top 50 – 7 miejsce, rok 1987 – 2 miejsce, pięciolecie 1986-1990 – 4 miejsce, dekada 1981-1990 – 6 miejsce
Zespół: dekada 1981-1990 – 1 miejsce

Powiązane płyty: Kult: „Posłuchaj to do ciebie” [1987], Kult: „Spokojnie” [1988], Kult: „Kaseta” [1989]
Powiązane inne: Kult: „Czarne słońca” [1993, recenzja singla]

Kult: „Kult”
Rok: 1987
Wytwórnia: Polton
Personel: Kazik Staszewski (wokal, słowa, saksofon), Janusz Grudziński (gitara, klawisze), Ireneusz Wereński (bas), Tadeusz Kisieliński (perkusja), Paweł Szanajca (saksofon)